niedziela, 14 maja 2017

Subtelnie w innym stylu ... Zwyczajna niezwyczajność

 Hej 💜

  Mam dla Was nową inspiracje, tym razem coś lżejszego. Neutralnie, ale z klasą. W innym stylu, bez moich czarnych eyeliner'owych kresek, które tak uwielbiam. Zapowiedź tego makijażu na instagramie pojawiła się już dobry kawałek temu, ale jakoś nie miałam kiedy do Was napisać. Dzisiaj znalazłam  chwilę, więc robię szybki wpis. Może kogoś zainspiruje makijażem, albo paznokciami😉

  Wykonałam subtelny makijaż, w którym występuje delikatne, proste cieniowanie powieki. Jednak nie chciałam doprowadzić Was do nudy i zwyczajności, dlatego dopełniłam ten look odrobiną brokatu i długimi rzęsami. Tak troszkę klasycznie, można powiedzieć, że dziewczęco. Mam nadzieję, że wpadnie Wam w oko. Patrzcie, nawet pojawił się kuuucyk !😀🙈


Zobaczcie jak prezentuje się moja " Zwyczajna niezwyczajność "😄 :










Zaległa inspiracja paznokciowa:
Wzorki namalowałam ręcznie #rower z kwiatkami i #motyl 


Co sądzicie o takim makijażu? Wpadł Wam w oko, choć jakiś drobny element ? 
Czekam na Wasze komentarze😊 

Do kolejnego wpisu!
Komentujcie, obserwujcie 💗

piątek, 28 kwietnia 2017

Wyjątkowy Dzień ...

Hej❤

W tym tygodniu miało miejsce ważne dla mnie wydarzenie, mianowicie dokończyłam to co zaczęłam już jakiś temu. Na tę chwilę czekałam z niecierpliwością, aż w końcu nadszedł wyczekiwany dzień egzaminu. Miał on potwierdzić moją wiedzę i umiejętności zdobyte na kursie wizażu w Akademii Makijażu Ewy Filipeckiej, w którym uczestniczyłam.

Na to spotkanie zabrałam ze sobą ekipę, która mnie wspierała i zmniejszyła mój stres, który mi towarzyszył :) Wspaniała modelka wraz z zaprzyjaźnioną wizażystką. Dzięki dziewczyny, że byłyście wtedy ze mną. To był bardzo wyjątkowy dzień, ponieważ miałam wtedy okazję wykonać makijaż na modelce, który później został oceniony pozytywnie :)  Z tego powodu byłam bardzo zadowolona , odebrałam Certyfikat, który jest już dopełnieniem mojej dotychczasowej pracy.

Chciałabym bardzo podziękować Pani Ewie Filipeckiej, za ciepłe przyjęcie, przekazaną wiedzę i umiejętności. Za wszelką życzliwość, dobre słowo i cierpliwość. Dziękuję za te dni spędzone w Akademii oraz tak przyjemną współpracę. ❤

Ogromne podziękowania należą się, także Kochanej Martynce, która jest bardziej doświadczoną wizażystką, Dzięki, że mnie wspierałaś, współpracowałaś, motywowałaś, byłaś ze mną w tym dniu i zechciałaś sfotografować mnie przy pracy. ❤

Dziękuję również mojej Pięknej Modelce Kasi, za to, że użyczyła swojej twarzy i zgodziła się, abym to właśnie na niej wykonała makijaż w tym dniu. Dzięki Kate. ❤

Chciałabym podziękować, także wszystkim Paniom, które oddały się w moje ręce i przyczyniły się do tego mojego małego sukcesu. Bez Was tego by nie było. Dziękuję ❤

Pragnę podziękować, także wszystkim bliskim mi osobom oraz tym, którzy we mnie wierzyli i mi kibicowali, Dziękuję  ❤













Tak to właśnie w skrócie wyglądało :) 
Aby być na bieżąco zaglądajcie na mój →Insta
Do kolejnego wpisu:)





niedziela, 9 kwietnia 2017

Spotlight Make-up

Hej 
Dzisiaj inspiracja trochę w innym stylu, ponieważ ćwiczyłam technikę makijażu oczu→ "Spotlight" 😊 Chyba, pierwszy raz wykonywałam make-up w ten sposób, że na powiece uzyskuję się taką trójwymiarowość, gdzie najjaśniejszy punkt ma miejsce na samym środku powieki. Jest to ciekawa metoda, która, powinna sprawdzić się świetnie na większości rodzaju powiekach. Może ładnie, optycznie powiększyć opadającą powiekę. Radzę wypróbować  ten efekt na sobie 😉


Jeśli jesteście ciekawe jak wykonałam makijaż czytajcie dalej. Przy produktach do oczu zamieściłam trochę więcej wskazówek, aby Wam zobrazować mniej więcej jak to robiłam oraz abyście mogły zainspirować się i próbować na własnych powiekach :) Starałam się opisywać, każdy krok dość szczegółowo oraz listę zrobiłam bardziej przejrzystą, aby lepiej czytało się wpis. Mam nadzieję, że makijaż Wam się spodoba a post okaże się przydatny 😀




Użyte produkty i wskazówki :


》》》Twarz/Face:

- naturalny krem oliwkowy dla cery suchej i normalnej Ziaja 
-baza wygładzająca pod makijaż Kobo  // Nałożona na całą twarz

-podkład Catrice  HD Liquid Coverage foundation nr 010 Light beige //Zaaplikowałam gąbeczką 
-korektor Catrice nr 010 Porcellain//Okolice oczu, strefa T

-korektor Kobo nr 101
-puder sypki bambusowy/transparentny Paese  //Nakładany pędzlem a w sterefie okolicy oczu nakładany gąbeczką,
-bronzer Kobo nr 306 Egyptian sand
-róż Bourjois nr 33 Lilas d'Or
-rozświetlacz Lovely Silver highlighter // Kości policzkowe, łuk brwiowy, czubek noska i łuk kupidyna 



》》》Oczy/Eyes (Paletka Zoeva Cocoa Blend w roli głównej):

// Te produkty, rozmieściłam w taki sposób, aby Wam się lepiej czytało i rozumiało wskazówki wykonania tego makijażu oka. Każdy krok jest kolejno numerowany. Starałam się, aby dobrze wytłumaczyć to co się dzieje w każdym kolejnym etapie. Mam nadzieję, że zrozumiecie to co chciałam Wam przekazać 

-baza Sephora 
1// Nakładam na całą powiekę,

-cień matowy z paletki Zoeva Cocoa Blend Bitter start (odcień kremowy) 

2// Nakładam na całą powiekę, 

-cień matowy z paletki Zoeva Cocoa Blend Substitute for love ( odcień jasnego ciepłego, brzoskwiniowego brązu )
3// Cieniuję stopniowo zewnętrzne załamanie górnej powieki, skupiając i koncentrując więcej cienia w zewnętrznym i wewnętrznym kąciku oka,

-kremowy cień Maybelline Color Tattoo 24H nr 40-Permanent Taupe ( ciemno szaro-brązowy) 
4// Nakładam jako bazę pod kolejny cień, rozprowadzam w wewnętrznym i zewnętrznym kąciku, ponieważ w tych miejscach chcę, żeby kolor był ciemniejszy , delikatnie rozcieram zanim zastygnie,

-cień matowy z paletki Zoeva Cocoa Blend Freshly toasted (ciemniejszy odcień brązu )
5// Teraz w tym miejscu, gdzie baza jest ciemniejsza ( wewnętrzny i zewnętrzny kącik oka), nakładam cień, aby pogłębić  intensywność koloru, środek powieki pozostawiam nienaruszony, delikatnie blenduję granicę krawędzi,

- cień perłowy z paletki Zoeva Cocoa Blend Warm notes (odcień bordowy)
6// Nakładam tuż przy poprzednim cieniu od zewnętrznego kącika w stronę środka powieki i robię tak w ten sam sposób od strony wewnętrznego kącika, aby uzyskać taki trójwymiarowy efekt, można to porównać do włączonego reflektora, czy żarówki jak wskazuje nazwa tej techniki :P Takie 3D 😻,

-cień perłowz paletki Zoeva Cocoa Blend Pure Ganache ( odcień złoto-brązowy)
7// Nakładam lekko zwilżonym pędzelkiem( mniejszym, bardziej precyzyjnym) na sam środek powieki, gdzie wcześniej to miejsce pozostawiałam puste, w ten sposób uzyskałam przejście tych 3 kolorów. Środek jest najjaśniejszym punktem a reszta, czyli wewnętrzny i zewnętrzny kącik stopniowo ciemnieje,

-kredka  Miss sporty ( brązowa)
8//Rysuję kreskę na dolnej powiece, następnie wzrok kieruję ku górze i rozcieram palcem nałożoną kredkę na dolnej powiece,

-cień perłowz paletki Zoeva Cocoa Blend Subtle Blend ( odcień ciemnego, zgaszonego brązu)
9// Aplikuję cień na dolną powiekę oraz nakładam kredkę z wcześniejszego etapu na dolną linię wodną, dalej  delikatnie rozcieram dolny obszar cieniem  Substitute for love, którego używałam wcześniej,

- bronzer Kobo nr 311 Nubian Desert
10//Teraz zależy mi, aby wszystkie przejścia wyglądały subtelnie, dlatego nabieram na większy pędzelek do blendowania odrobinę tego bronzera i rozcieram nim górną i dolną powiekę,

-żelowy eyeliner Maybelline  Lasting drama 24H ( czarny)
11// Robię nim, delikatną kreskę tuż przy linii górnych rzęs,

-tusz do rzęs L'oréal Volume Million Lashes Excess ( nowość w mojej kosmetyczce)
 12// Tuszuję górne i dolne rzęsy,

- sztuczne rzęsy ( gęste na bezbarwnym pasku)
13// Przyklejam pasek rzęs, bezbarwnym klejem Inglot Duo,




》》》Brwi/Eyebrows:



-cień do brwi Golden Rose nr 104 (brąz) 
// Nakładam w wewnętrznym łuku brwiowym,


- kredka Maybelline  Brown satin Dark blonde
//Dorysowuję górną linię łuku, końcówką kredki (  z drugiej strony ) wypełniam brakujące luki na początku luku brwiowego, w wewnętrznej stronie,

-cień kremowy Maybelline  nr 40-Permanent Taupe
//Wypełniam nim zewnętrzną stronę łuku brwiowego,

-żel do brwi Maybelline Brow drama Transparent (bezbarwny)

// Przeczesuje/układam włoski łuku brwiowego, 



》》》Usta/Lips:

- płynna matowa pomadka Golden Rose Liquid Matte Lipstick nr 10 ( odcień nude, chłodny)
// Wypełniam nią całe usta

-pomadka w kredce Golden Rose nr 14 ( odcień pochodzący bardziej z kolorów nude, jasny brąz wpadający w delikatną brzoskwinkę, coś w ten deseń)

// Ocieplam nią wcześniejszy odcień, nakładam ją na środek ust, uzyskuję delikatne przejście, ombré,

Następnie, chciałam, aby cały makijaż, zarówno oczy jak i usta współgrały ze sobą. 


Ciągle miałam wrażenie, że brakuje tego czegoś na ustach, dlatego nałożyłam na środek warg niewielką ilość cienia Pure Ganache. W ten sposób dopełniłam całość. Ten krok postawił  kropkę nad "I" :) Dzięki temu usta delikatnie opalizowały złoto-brązowym odcieniem, nawiązywały do makijażu oczu,

Makijaż






 








video




Prezentowany powyżej makijaż nada się na większość różnych okazji. Kolorystyka jest stonowana, dominują brązy i odcienie złota. Sztuczne rzęsy, także ładnie zdobią ten make-up i podkreślają spojrzenie.

To już wszystko, dziękuję za uwagę i dotrwanie do samego końca :) Piszcie w komentarzach, czy taka technika makijażu przypadła Wam do gustu. Może miałyście okazję wykonywać taki makijaż?

Do kolejnego posta :)
Komentujcie, obserwujcie :* 


wtorek, 4 kwietnia 2017

Muśnięcie kolorami na wiosnę...

Hej  
   Przez ostatnie dni mogłyśmy cieszyć się piękną, słoneczną pogodą. To oznacza, że wyczekiwana wiosna do nas nadchodzi ;) Powoli w naszych szafach ciężkie, zimowe ubrania zastępujemy czymś lżejszym w pastelowych/wiosennych odcieniach. Widząc za oknem błękitne niebo oraz wyraziste promienie słoneczne mamy lepszy nastrój, więcej energii, chęci do działania i eksperymentowania. Nasz codzienny makijaż w tym czasie może ulec zmianie, ponieważ natura inspiruje swoimi "budzącymi się do życia" barwami.

  Gdy zimą stawiałaś na czarny eyeliner, możesz pomyśleć teraz, aby zastąpić go czymś delikatniejszym i bardziej subtelnym w pastelowym, czy nawet jaskrawym kolorze :D  Jeśli nie lubisz szaleć na powiekach, zdecyduj się na coś mocniejszego na ustach :)

  Wiosenny kolorowy makijaż idealnie ożywi i podkreśli Twoje spojrzenie :P, nadasz mu charakteru, a także może być dodatkiem, który ociepli codzienną stylizację, dlatego dziewczyny nie bójcie się używać kolorowych akcentów :)

  Makijaż, który wykonałam jest delikatny, nada się do codziennego look'u. Na powiekach dominuje kilka zaakcentowanych kolorów, które ciekawie ze sobą współgrają. Natomiast usta podkreśliłam żywą, różową barwą. Nie doklejałam rzęs, aby końcowy efekt wyglądał naturalnie i subtelnie. Wykonałam, dość prosty makijaż specjalnie dla Was, abyście mogły próbować na sobie i nie przerażały się zbyt mocno podkreślonym okiem z wielkim wachlarzem rzęs  :)

Użyte produkty: 

Twarz/Face:

- naturalny krem oliwkowy dla cery suchej i normalnej Ziaja (przez ostatni czas, stosuje na co dzień pod makijaż, bardzo dobrze nawilża, przyjemnie pachnie, ma dość gęstą konsystencję ( nowość z poprzedniego wpisu)
-baza wygładzająca pod makijaż Kobo  // nałożona na całą twarz
-podkład Maybelline  
Super Stay 24 nr 05 Light Beige 

-podkład Maybelline Super Stay 24 nr 10 Ivory// Dwa kolory podkładów wymieszałam  ze sobą i zaaplikowałam gąbeczką 
-korektor Catrice nr 010 Porcellain//okolice oczu, strefa T

-korektor Kobo nr 101
-puder sypki bambusowy/transparentny Paese  //nakładany pędzlem 
-bronzer Kobo nr 306 Egyptian sand
-róż Bourjois nr 33 Lilas d'Or
-rozświetlacz Lovely Silver highlighter // kości policzkowe, łuk brwiowy i łuk kupidyna 




Oczy/Eyes:

-baza Sephora // nakładam na całą powiekę
-cień matowy z paletki Zoeva Cocoa blend Bitter start (odcień kremowy) // nakładam na całą powiekę 

-cień matowy z paletki Zoeva Cocoa blend Substitute for love ( odcień jasnego ciepłego brązu przełamanego z odcieniem pomarańczy, coś w tym stylu :P)// Cieniuję stopniowo zewnętrzne załamanie górnej powieki, nakładam również na dolną powiekę 
-cień matowy z paletki Zoeva Cocoa blend Freshly toasted (ciemniejszy odcień brązu od poprzedniego)// blenduję kącik zewnętrznego załamania powieki, pogłębiam cieniowanie
- cień z paletki Chanel nr 2 ( delikatny pudrowy, lawendowy odcień fioletu)// nakładam na całą górną ruchomą powiekę oraz aplikuję w wewnętrznym dolnym kąciku oka
-cień perłowy z paletki Sleek Enchanted forest Perla ( szarawo-fioletowy// nakładam  punktowo w zewnętrznym kąciku oka oraz na dolną powiekę w zewnętrznym kąciku oka
-cień perłowy z paletki Chanel ( landrynkowy róż) // nakładam punktowo na sam środek powieki na bazę Sephora, aby jeszcze bardziej uwydatnić różowy kolor 
-cień matowy z paletki My secret Hot colors ( róż)// pogłębiam nim różowy odcień na środku powieki, stopniowo dokładam
-kredka Catrice kohl kajal nr 180 ( odcień mięty)//rysuję kreskę na górnej powiece tuż przy linii rzęs, oraz nakładam na linię wodną 
- kredka Bourjois paris contur clubbing waterproof nr 47 Purple night ( odcień fioletowy)// rysuję kawałeczek kreski w zewnętrznym kąciku, dla zaakcentowania koloru ( nowość)
-pigment Inglot nr 53 (opalizujący w różowo-fioletowych tonach)// nakładam w wewnętrznym kąciku dla wykończenia makijażu oka
-tusz do rzęs L'oréal Volume Million Lashes Féline  // tuszuję górne i dolne rzęsy 



Brwi/Eyebrows:

-kredka Catrice  // nakładam w wewnętrznej stronie łuku brwiowego
-cień kremowy Maybelline  nr 40-Permanent Taupe//zewnętrzna strona łuku brwiowego
-żel do brwi Maybelline Brow drama transparent (bezbarwny)// przeczesanie, ułożenie brwi




Usta/Lips:

-konturówka Lovely nr 01  //nałożony na całe usta
-płynna matowa pomadka Golden Rose Liquid Matte Lipstick nr 03 ( brudny róż)// nakładam na całe usta ( to już moje drugie opakowanie tej pomadki- ładny odcień do używania na co dzień, Polecam :))
-płynna matowa pomadka Bourjois paris  Rouge Edition Velvet nr 05 Olé flamingo ( ostry róż)// nakładam niewielką ilość produktu na środek ust ( robię kropeczki) i delikatnie wklepuję palcem dla uzyskania delikatnego efektu ombré




Makijaż 







Co myślicie o takich zestawieniach kolorystycznych ? Podoba Wam się taki makijaż, czy ogólnie jesteście przeciw ?  Mam nadzieję, że zachęciłam Was jakoś do robienia makijaży z akcentami kolorystycznymi :) Nie bójcie się, czerpcie inspiracje i zabierajcie się do tworzenia swoich wiosennych makijaży. Może jakiś kolorek na linię wodną czy dolną powiekę ? :P Zawsze taki krok, trochę urozmaici Twój codzienny make-up :)

 Do następnego wpisu :)
Komentujcie, obserwujcie :* 








wtorek, 21 lutego 2017

Nowości...

Hej
Ostatnio Was zaniedbałam, więc teraz szybko działam i nadrabiam zaległości. W poprzednim poście zamieściłam dla Was dwie makijażowe inspiracje, kto jeszcze nie widział to zapraszam tutaj a dzisiaj przychodzę z nowościami kosmetycznymi. Jeśli jesteście ciekawe to czytajcie dalej i oglądajcie co nowego kupiłam :)


  • Tusz L'Oréal Volume Million Lashes Féline

Z serii tuszy L'Oréal Volume Million Lashes, do tej pory przetestowałam klasyczną złotą maskarę oraz fioletową So Couture i obie sprawdziły się u mnie dobrze. Teraz przyszedł czas na testowanie kolejnej, zielonej Féline. Używam jej już jakiś czas i mogę powiedzieć, że w moim przypadku spisuje się świetnie. Szczoteczka kształtem przypomina mi tą z ulubionego tuszu z Maybelline  Lash Sensational, który także często używam. Jest, także silikonowa i wygięta, jednak odrobinkę dłuższa. Wydłuża ładnie moje rzęsy, nie kruszy się, mogę powiedzieć, że jestem zadowolona. 






  • Cień Sephora Colorful Mermaind tail N°273
  •  Bazy pod cienie Sephora 

  Na ten cień czaiłam się już wcześniej, gdy zaglądałam do Sephory jednak jakoś do jego zakupu nie dochodziło. Po ostatnich odwiedzinach Sephory, idąc po same bazy do cieni, zakupiłam ten produkt. Spodobał mi się, kiedy testowałam go na dłoni, ponieważ jego kolor jest do końca nie określony. Przypominał mi ten pigment z Inglota nr 117. Na pierwszy rzut oka wydaje się być szarawo-fioletowy, jednak zostawia po nałożeniu pewien połysk coś w odcieniu mięty, (czegoś zielono-niebieskiego). Ten kolor jest bardzo nieoczywisty, gdy robiłam swatche na dłoni bardzo przypadł mi do gustu i ta jego pigmentacja nie wyglądała na najgorszą, jednak testując na powiece wyglądał już on nieco inaczej. Nie wiem czy o taki efekt mi chodziło. Poczułam się troszkę rozczarowana, może dlatego, że porównywałam go z pigmentem Inglota, który się bosko mieni, a ten takiego samego efektu nie przyniósł. Było to do przewidzenia, że cień to cień a pigment to jednak pigment, więc nie ma się co oszukiwać. Na powiece wygląda po prostu delikatniej i nie widać tak bardzo tej zmiany i błysku tafli koloru. Poniżej możecie zobaczyć jak wygląda na powiekach. Same oceńcie czy Wam się podoba. Nałożyłam go na środek powieki :)









  • Puder bambusowy z jedwabiem Paese

 Zaczęłam używać go od niedawna. Puder ma konsystencję  białej, miłej w dotyku "mączki". Posiada, także małą gąbeczkę, jednak ja z niej nie korzystam, ponieważ do pudrowania twarzy używam pędzla. Nie nadaje koloru, jest transparentny. Zastosowanie i skład przedstawione na powyższym zdjęciu. Puder ma fajne opakowanie jak na pudry sypkie, ponieważ posiada przekręcaną/ ruchomą pokrywkę z dziurkami, dzięki temu wydostaje się wystarczająca ilość produktu. Można uniknąć nadmiernego wysypywania się pudru z opakowania.


Nowości z pielęgnacji



  •  Krem Ziaja naturalny krem oliwkowy

Zakupiłam go z myślą o codziennej pielęgnacji twarzy i zamierzam stosować go pod makijaż. Mój krem z Mary Kay kończy się już powoli, dlatego chcę wypróbować coś nowego. Słyszałam o nim dużo pozytywnych opinii. Nawet Maxineczka wspominała o tym kremie na swoim kanale, więc myślę, że powinien się sprawdzić. Jednak, gdy zacznę stosować to dam Wam znać.



  • Maseczkowe SPA

Chyba wszystkie kobiety mają w tygodniu takie dni, gdzie lubią poświęcić  wolny czas na pielęgnację swojej skóry czy włosów. W ten sposób mają zamiar się troszkę odprężyć i zrelaksować.
Nie wiem jak Wy, ale przynajmniej u mnie tak jest :) Lubię stworzyć sobie wieczorami takie domowe SPA, gdzie mogę nałożyć maseczkę na twarz oraz maskę/ odżywkę na włosy i relaksować się z myślą, że robię coś pożytecznego dla mojej twarzy i włosów.  Przed ostatnim wpisowym makijażem, także skusiłam się na maseczkę oraz hydrożelowe płatki pod oczy, ponieważ chciałam, aby moja skóra i okolice oczu wyglądały na wypoczęte a nie zmęczone po ostatnich zarwanych nockach.
Płatki dzień przed nałożeniem, włożyłam do lodówki, aby efekt działania był jeszcze lepszy.  W ten sposób, idealnie studziły i odprężały mi okolice oczu. 

Nie zapominajmy o tym, że codzienna pielęgnacja skóry jest bardzo ważna. Porządny demakijaż, peelingi, nawilżenie itd. to wszystko pomaga nam utrzymać ją w dobrej kondycji.





  • Barwiący olejek do ust Eveline Hot Red

To długo wyczekiwany przeze mnie produkt do ust. Czytałam o tej nowości dużo wcześniej, jednak ciężko było mi go dostać w jakiejkolwiek drogerii. Zakupiłam, go w Hebe. W sprzedaży dostępne były tylko dwa odcienie: Hot Red (czerwony) oraz Peach Orange (pomarańczowy). Przyznam, że szukałam czegoś bardziej w tonacji różowej, niż takich ostrych wyraźnych kolorach. Musiałam się na coś zdecydować, więc wybrałam ten czerwony. Trochę bałam się tego odcienia, ponieważ na opakowaniu wygląda na bardzo intensywny. Jednak po zaaplikowaniu na ustach, wcale taki mocny nie jest. Bardzo mnie to zadowoliło, że olejek wygląda naturalnie, delikatnie barwi usta na malinowo-czerwony kolor. Jego aplikator wygląda podobnie do błyszczyka. Produkt ma przyjemny zapach. W chwili nanoszenia olejku na usta czułam delikatne mrowienie, jednak po pewnym czasie ustało. Usta wyglądały na nawilżone i odżywione. Byłam ciekawa czy olejek zabarwi moje usta, dlatego zrobiłam mały teścik i wytarłam usta chusteczką. W ten sposób ściągnęłam nadmiar tłustej warstwy. Spojrzałam w lusterko i nie mogłam uwierzyć, że kolor faktycznie został.
Barwiący olejek wykorzystałam w poprzednim wpisowym makijażu w wersji pierwszej tutaj. Możecie zobaczyć tam, jak prezentuje się na ustach. Mnie bardzo zadowolił, ponieważ nawilża usta oraz nadaje im ładny kolor. Im więcej produktu nałożymy, tym bardziej kolor będzie intensywny.
Olejek jest dobrym rozwiązaniem na co dzień oraz dla kobiet, które nie przepadają za intensywnymi pomadkami a jednak chcą zabarwić delikatnie swoje usta.


To już wszystko, dziękuję za uwagę i do kolejnego wpisu :)
Komentujcie, obserwujcie :* 




sobota, 18 lutego 2017

Karnawałowo...

Hej 
Wracam do Was, po długiej przerwie, ale za to podrzucam Wam dwie inspiracje. Tym razem propozycje makijaży karnawałowych. Może, któraś wersja Was zainspiruje do wykonania czegoś własnego:)

Znajdujemy się w okresie karnawałowego szaleństwa, dlatego poniższe makijaże wykonałam właśnie na tę okazję. Zawarłam w nich trochę koloru jak również błysku, mam nadzieję, że Wam się spodoba:) 


I wersja : Makijaż z zaakcentowaniem brokatowym

Użyte produkty:

Twarz/Face:

-krem dla cery tłustej i mieszanej Mary Kay
-baza pod makijaż Smashbox (nowość) // nałożona na całą twarz
-podkład do cery tłustej/mieszanej Revlon nr 150 (nowość) //aplikowany gąbeczką
-korektor Catrice nr 010 Porcellain//okolice oczu, strefa T
-puder sypki bambusowy/transparentny Paese (nowość)  //nakładany pędzlem 
-bronzer Kobo nr 306 Egyptian sand
-róż Bourjois nr 33 Lilas d'Or
-rozświetlacz Lovely Silver highlighter // kości policzkowe, łuk brwiowy i łuk kupidyna 

Oczy/Eyes:

-baza Sephora (nowość)// nakładam na całą powiekę
-cień Kobo nr 102 Almond (odcień kremowy) // nakładam na całą powiekę 

cień matowy My secret nr 514 ( odcień malinowo/czerwony) // nakładam w wewnętrznym kąciku i na środku powieki
-pyłek różowo, złoty // środek powieki
-cień matowy My Secret nr 506 (brąz) //nakładam w zewnętrznym załamaniu powieki i delikatnie rozciągam w stronę wewnętrznego kącika
- cień matowy z paletki  Makeup Revolution London nr 3 ( delikatny brąz) // rozcieram załamanie powieki, aby zmiękczyć wcześniejsze cieniowanie
-cień Puppa nr 001 (czarny z drobinkami) //nakładam w zewnętrznym kąciku, aby przyciemnić brąz oraz na dolnej powiece

-kredka czarna Rimmel nr 262 // maluję linię wodną, potem rozcieram palcem patrząc w górę 
-eyeliner żelowy Maybelline (czarny) //kreska przy górnej linii rzęs, 

-brokatowy eyeliner (złoty) Golden Rose // nałożony tuż nad załamaniem górnej powieki oraz w wewnętrznym kąciku
-odżywka do rzęs Eveline //wcześniej rzęsy podkręcone zalotką,
-tusz do rzęs L'or
éal Volume Million Lashes Féline (nowość) // tuszuję górne i dolne rzęsy 

-sztuczne rzęsy ali  // klejone klejem Inglot Duo, bezbarwny,

Brwi/Eyebrows:

-cień matowy do brwi Golden Rose nr 104  // nakładam w wewnętrznej stronie łuku brwiowego
-cień kremowy Maybelline  nr 40-Permanent Taupe//zewnętrzna strona łuku brwiowego
-żel do brwi Maybelline Brow drama transparent (bezbarwny)// przeczesanie, ułożenie brwi

Usta/Lips:

-Barwiący olejek do ust nr 07 hot red (nowość)  //nałożony na całe usta






Powyższe zdjęcia wykonałam z doświetleniem lampy pierścieniowej

II wersja: Makijaż z rozświetleniem


W tej wersji makijażu, zdobiącym elementem jest rozświetlacz nałożony na kości policzkowe, łuk kupidyna, łuki brwiowe oraz czubek noska. Do tego akcentowania wykorzystałam rozświetlacz o chłodnym odcieniu z Lovely silver highlighter


Oczy/Eyes:

-baza Sephora do cieni (nowość)// nakładam na całą powiekę
-Baza Sephora do brokatu (nowość) // nakładam na dolną powiekę-cień Kobo nr 102 Almond (odcień kremowy) // nakładam na całą powiekę 
cień matowy My secret nr 514 ( odcień malinowo/czerwony) // nakładam w wewnętrznym kąciku i na środku powieki
-pyłek My Secret // nałożony w wewnętrznym kąciku oka oraz na środku powieki
-cień matowy My Secret nr 516 ( fiolet) //nakładam w zewnętrznym załamaniu powieki i delikatnie rozciągam w stronę wewnętrznego kącika
-cień matowy z paletki My Secret hot colors ( różowy) // nałożony w zewnętrznym kąciku i blendowany w załamaniu powieki- cień matowy z paletki  Makeup Revolution London nr 3 ( delikatny brąz) // rozcieram załamanie powieki, aby zmiękczyć wcześniejsze cieniowanie
-eyeliner żelowy Maybelline (czarny) //kreska przy górnej linii rzęs, od zewnętrznej strony
-metaliczny eyeliner Sephora siren's charm  (różowy)// nałożony tuż przy linii rzęs górnej powieki na środku
-brokatowy eyeliner Golden Rose nr 101 (srebrny) // kreska tuż przy linii rzęs w wewnętrznym kąciku 
-brokat Inglot  nr 53 ( różowo, fioletowy opalizujący odcień) // nałożony na bazę do brokatu na dolnej powiece
-zdobne fioletowe cekinki // przyklejone na klej Duo, na dolnej powiece 
-odżywka do rzęs Eveline //wcześniej rzęsy podkręcone zalotką,
-tusz do rzęs L'or
éal Volume Million Lashes Féline (nowość) // tuszuję górne i dolne rzęsy 

-połówki sztucznych rzęs ali  // klejone klejem Inglot Duo, bezbarwny,

Usta/Lips:

-konturówka  Essence nr 15  honey berry // nałożona na całe usta
-pomadka Rimmel  Lasting Finish  by Kate Lipstick  nr 20 






Zdjęcie w świetle dziennym, 


Którą wersję makijażu wybieracie?  Trochę brokatu czy może rozświetlenia ? :P 
Dajcie znać w komentarzach, co sądzicie. Jakie elementy wpadły Wam w oko ? Podrzuciłam specjalnie dla Was dwie wersje, mam nadzieję, że Wam się spodobają i zainspirują do dzialania i próbowania na sobie :) 

Ps: Staram się, aby moje prace prezentowały się jak najlepiej, dlatego dużo czasu spędzam na fotografowaniu swoich makijaży. Zadbałam o lepsze oświetlenie, dzięki temu jakość moich zdjęć jest lepsza :) Teraz wymówek nie będę miała nawet w pochmurny dzień :P

Do następnego posta :)
Komentujcie, obserwujcie :D