środa, 14 września 2016

Oczy czy usta ?

Hej

Dzisiaj luźniejszy wpis, w którym pokażę Wam dwie wersje makijażu. W jednym postawiłam na dominujące czerwone usta a w drugim na mocniej podkreślone rzęsy.


  • Pierwszy makijaż, który wykonałam  jest zwyczajny/codzienny, lecz charakteru dodają mu soczyste czerwone usta. Załamania powiek zostały delikatnie wycieniowane( pomarańczowy cień),  górne linie wodne podkreśliłam czarną kredką a rzęsy wytuszowałam , więc jak do tej pory nie dzieje się nic specjalnego. Natomiast usta ombre są tu wielką "kropką nad i". Cała uwaga skupiona jest właśnie na nich, ponieważ są intensywne i wyraziste. Będzie to dobry makijaż dla osób, które nie lubią bawić się cieniami i malować oczu, tylko postawią na mocniejsze usta :)
 Makijaż (I wersja)







  • Druga wersja jest bardziej subtelna i romantyczna. Usta są nieco spokojniejsze, niż w poprzednim makijażu, ale za to uwaga poświęcona jest podkręconym  rzęsom. W tej wersji dokleiłam połówki sztucznych rzęs, aby zagęścić i podnieść kąciki oczu. Załamania powiek, zostały wycieniowane podobnie jak w poprzednim makijażu( fioletoworóżowy cień) oraz górne linie wodne podkreśliłam czarna kredką. Usta pokryłam malinowym odcieniem, także z delikatnym przejściem ombre. Kąciki warg są ciemniejsze, natomiast ich środek jest zaakcentowany intensywniejszym kolorem ( na zdjęciach średnio widać ten efekt, gdyż światło zjadło kolory). Tą wersję mogą polubić osoby, które stawiają na mocniejszy makijaż oczu oraz będzie dobry dla tych, którzy kochają mieć długie rzęsy :)
Makijaż ( II wersja)



Jeśli chodzi o mnie to ja bardziej podkreślam oczy i na nich skupiam większą uwagę, dlatego zazwyczaj wybieram drugi makijaż :)

Według Was, w której wersji wyglądam lepiej? Jak sądzicie? 
Na co Wy stawiacie w swoim makijażu? Bardziej podkreślacie oczy, czy usta? Czekam na Wasze opinie w komentarzach. 


To już wszystko. Dziękuję za uwagę :)

Następny wpis pojawi się już niebawem. Będzie to post z jesiennymi inspiracjami. Zdjęcia makijażu są już gotowe, zapowiedź pojawiła się na moim instagramie i snapie. :) Kto ciekawy zagląda tutaj na mały zwiastun :)

Komentujcie, obserwujcie :*

wtorek, 6 września 2016

Modna jesień...

Hej
Choć kalendarzowa jesień jeszcze nie nadeszła to ostatnie dni doskonale wpasowały się w jej klimat. Było pochmurnie, deszczowo i mgliście, dlatego nie bez powodu powstał mój wpis. :) Wiem, wiem  troszkę Was ostatnio zaniedbałam, więc nadrabiam zaległości dzisiejszym postem :) 

Przejrzałam, pośledziłam i poczytałam troszkę na ELLE o trendach, top kolorach na jesień/zima 2016. Jeśli jesteście ciekawi co będzie modne, polecam zajrzeć tutaj. Myślę, że zapowiada się dość ciekawie, ponieważ w gamie znajdą się odcienie :

#odcienie kolorów, źródła :  elle.pl

Jedno jest pewne, jeśli zaakceptujecie te kolory, na ulicach nie będzie ponuro a bardzo wyraziście :) 
Mi osobiście już w tym momencie podobają się wszystkie odcieniu tego sezonu, ale jeszcze nie wiem w którym zestawieniu będę czuła się najlepiej.

Makijaż, który dzisiaj wykonałam bazuje na kultowym odcieniu Bodacious oraz innych odcieniach fioletu. Pogoda i dzisiejsza poranna aura podpowiedziała i zainspirowała mnie do makijażu właśnie w tych odcieniach.

Makijaż 

Użyte produkty:
Twarz/Face:
  • krem do cery mieszanej i normalnej Mary Kay
  • podkład Maybelline nr 05 light beige (nakładany gąbeczką)
  • płynny korektor Catrice nr 020 light beige
  • puder prasowany Rimmel stay matte nr 001 transparent (twarz)
  • bronzer Kobo nr 306 Egyptian Sand (nowość)
  • róż Bourjois nr 33 lilas d'or
  • rozświetlacz My secret face Illominator power (nowość)
Oczy/Eyes:
  • baza hean
  • beżowy cień z paletki Makeup Revolution London 
  • ciemniejszy fioletowy cień do powiek Kobo nr 209 Aubergine ( zewnętrzna część górnej i dolnej powieki)
  • jaśniejszy fioletowy matowy cień do powiek z paletki My secret hot colors (środek powieki)
  • różowy cień do powiek Artdeco (wewnętrzna strona kącika górnej i dolnej powieki)
  • fioletowo-czarna kredka Sephora nr 32 Tango night (delikatne podkreślenie linii, tuż przy samych górnych rzęsach)
  • pigment Inglot  nr 53 (wewnętrzna część i środek dolnej powieki)
  • srebrny pigment Kobo nr 503 Frosty white ( wewnętrzny kącik-rozświetlenie, nowość)
  • baza pod tusz odżywka Eveline 8 w 1
  • tusz do rzęs Maybelline lash sensational luscious with oil blend
  • połówki rzęs z Ali (zewnętrzny kącik)


Brwi/Eyebrows ( bez zmian:D ):
  • kredka Catrice
  • cień do powiek Maybelline color tattoo 24hr nr 40 permanent taupe
Usta/Lips:
  • konturówka do ust Lovely nr 01 
  • płynna matowa pomadka Golden Rose Liquid Matte Lipstick nr 03







Zaległości mi się nazbierało, dlatego teraz przejdę do kosmetycznych nowości.

Co u mnie nowego :


Jak widzicie marka KOBO mnie zauroczyła :) Najwięcej nowości kupiłam właśnie z tej firmy. 

Zaopatrzyłam się w produkty do modelowania twarzy :
  1. Bronzer nr 306 Egyptian Sand
  2. Paletka do modelowania twarzy Face Strobing palette
  3. Rozświetlacz My secret

1. Bronzer nr 306, ma piękny ciepły odcień z delikatnymi drobinkami, przypomina mi bardzo mojego ulubieńca z Inglota. Jego opakowanie zawiera małe lusterko. Tego produktu użyłam właśnie w  powyższym makijażu. Z firmy Kobo stosuję, także odcień chłodniejszego matowego brązu nr 311 Nubian desert, z którego, także jestem zadowolona. 


2. Paletka zauroczyła mnie swoimi kolorami, posiada róż, rozświetlacz, bronzer, wszystkie te produkty mają delikatne drobinki. Bardzo fajna dla osób, które lubią mieć wszystko w jednym opakowaniu. Kolor różu z tej paletki jest podobny do mojego, który posiadam z Bourjois nr 33 lilas d'Or.

3. Rozświetlacz My secret, o tym produkcie to chyba nawet nie muszę Wam wspominać, ponieważ jest znany przez większość w świecie internetu itd. Jednak jeśli ktoś, nie widział i nie posiada, to bardzo polecam. Jest cudowny, daje wspaniały blask. Jego opakowanie jest duże i wydaje. Z nim efekt rozświetlenia, zawsze  gwarantowany. Tego produktu, także użyłam w powyższym makijażu :)


Kupiłam, także:
  1. Cień Kobo nr 101 Coral blush 
  2. Wspaniały srebrny pigment  nr 503 Frosty white 
  3. Podkład Maybelline nr 05 Light beige
1. Jest to uniwersalny kosmetyk, można go stosować zarówno na kości policzkowe jak i  cień do powiek. Ma odcień pomarańczy oraz delikatne drobinki. 

2.Pigment, dobrze zmielony, daje ładny połysk. Świetnie się nada do rozświetlenia wewnętrznych kącików. Użyłam go w powyższym makijażu :)



3. Podkład, nowość od Maybelline jest płynny, dobrze się rozprowadza.  Ładnie kryje i zastyga na twarzy. Użyłam go w powyższym makijażu :)


4. Płyn do czyszczenia pędzli z Natury. Świetny produkt, który w szybki sposób pozwala oczyścić pędzle z użytych wcześniej produktów. 


Inne zdjęcia:









Wspomnienia z Akademii 



To już wszystko, dziękuję Wam za poświęcony czas :)

Po tym jak mniej więcej przedstawiłam Wam co będzie modne, na jakie kolory zdecydujecie się tej jesieni? Wybierzecie te odważniejsze, krzykliwe czy stonowane ? Jak Wam się podobam, w takim wydaniu kolorystycznym ? Pasuje mi czy niekoniecznie? Jeśli macie u siebie w kosmetyczkach coś z moich nowości, to podzielcie się swoją opinią, chętnie poczytam :)

Do następnego wpisu :)
Komentujcie, obserwujcie :*

piątek, 12 sierpnia 2016

W stylu Audrey Hepburn

Hej



Stylizacja widoczna na zdjęciu stworzona dość przypadkowo. Chciałam wykonać makijaż w stylu glamour, klasyczny na wielkie wyjścia. Czerwony kolor ust, czarna kreska i mocno podkreślone rzęsy oraz zdobna biżuteria, taki był plan :) Po wykonaniu makijażu stwierdziłam, że muszę zrobić coś z włosami, dlatego wykonałam na czubku głowy duży kok.

Pewnie większość z Was nosi koki, koczki na co dzień, ponieważ w ten sposób zebrane włosy ułatwiają wykonywanie obowiązków i dają Wam wygodę. Koki są idealne na duże upały oraz na wyjścia okolicznościowe jakimi są np. wesela, więc dla niektórych nie będzie to nic wyjątkowego. Przyznam szczerze, że u mnie koki to rzadkość. Praktycznie nie noszę ich wcale, ponieważ  nie lubię zbierać, spinać wszystkich włosów, wolę rozpuszczone. Jednak w tej stylizacji, dla podkreślenia elegancji wpadło mi do głowy, że idealnie będzie pasował duży rozłożysty kok. Po wykonaniu fryzury założyłam zdobny, piękny naszyjnik z Mohito, który kupiłam dzień wcześniej :P. Z czarnymi ubraniami prezentuje się bardzo elegancko :)

Gdy byłam już gotowa, zaczęłam robić zdjęcia i w pewnej chwili zorientowałam się, że moja całkowita stylizacja przypomina mi Audrey Hepburn. O tej kobiecie możecie dowiedzieć się więcej tutaj. Fryzura, makijaż, biżuteria wszystko całkiem podobne. Brakowało mi tylko grzywki i długich rękawiczek ( stylizacja z filmu Śniadanie u Tiffany'ego ) Jeśli któraś z Was lubi jej styl to zajrzyjcie i poczytajcie tutaj.

Fryzura-kok

Wskazówki dla ciekawych jak zrobić taki kok jak na zdjęciach
Na fb padło takie pytanie to postaram się  jakoś w skrócie wytłumaczyć :) :

  1. Zbierz wszystkie włosy i zacznij robić kucyk na czubku głowy.
  2. Wiąż gumką tak, aby zostawić włosy w ostatniej pętelce, nie związuj do końca.
  3. Włosy są związane tak jakby w pół, więc zwisającą część zaczynij rozkładać, rozciągać tak, aby kok był duży, rozłożysty i pełny
  4. Rozkładasz podobnie jak włosową kokardkę tylko w drugą stronę wzdłuż głowy i bez przerwy, końcówki spinaj wsuwkami  :)

Wiem, że mój opis sposobu wykonania tej fryzury nie jest oczywisty, dlatego zaczęłam szukać coś w tym stylu na yt. Znalazłam podobny koczek krok po kroku robiła go znana youtuberka tutaj (tylko mniejszy i  bardziej z tyłu). Ja robiłam  na czubku głowy i rozkładałam w stronę czoła :D Jak widzicie nic skomplikowanego. Tylko z jednej i drugiej strony trzeba dobrze upiąć go wsuwkami, aby się nie poluzował :P


Makijaż-typowy klasyk


Typowy, klasyczny wieczorowy makijaż. Dominują w nim mocne czerwone usta (podkreśliłam konturówką o której pisałam we wcześniejszym poście tutaj) które od razu kojarzą się z wielkim wyjściem. Mocna, czarna kreska wraz z długimi rzęsami podkreśla i uwydatnia spojrzenie, które dzięki temu staje się bardziej wyraźne i zmysłowe :D Na powiekach w załamaniach występuje cieniowanie. Pomyślicie: "nic specjalnego nie wykonałam", ponieważ większość z Was maluje się w ten sposób, ale chciałam pokazać, że pomimo tego tak wykonany makijaż będzie zawsze wyglądał elegancko i oryginalnie. Mamy na to doskonały przykład: Audrey wyglądała tak w ok. 1961 roku a my nadal malujemy się w podobny sposób. Może w tej kwestii się ze mną zgodzicie :) .

Wskazówki dotyczące makijażu oka:
1. W załamaniu powieki, w zewnętrznym kąciku rozblendowałam dwa cienie :
  • cień Sephora  It bag N°80 (brąz)
  • cień Kobo nr 102 peach blush 
2. Następnie w wewnętrznym kąciku nałożyłam jasny beżowy cień:
  • cień do powiek Sephora  - Movie Popcorn N°72 (beż)
3. Kolejny krok to precyzyjna czarna kreska, wykonałam ją żelowym eyelinerem z Maybelline.
4. Wytłuszowałam rzęsy maskarą L'oreal volume million lashes so couture, jednak przed tym krokiem podkręciłam je zalotką i użyłam odżywki Eveline.
5. Dokleiłam pasek rzęs, model dostępny tutaj- są bardzo podobne do tych z Ardell demi wispies.


Zdjęcia stylizacji 

Wersja z kokiem 






Wersja bez koka
Koniec zdjęć na dziś :)
To już wszystko. Bardzo dziękuję za uwagę :) Mam nadzieję, że stylizacja Wam się spodobała. Czy zastępcza Audrey Hepburn 2016 przypadła Wam do gustu? Dajcie znać co myślicie w komentarzach. Lubie eksperymentować, stąd te różnorodne wpisy :)

Do następnego posta :)
Komentujcie, obserwujcie :*






czwartek, 11 sierpnia 2016

Nowości :)

Hej
Dzisiaj mam dla Was troszkę zaległy post z nowościami kosmetycznymi, o których wspominałam we wcześniejszym wpisie. Znajdzie się tu coś do pielęgnacji cery, produkty do ust i nie tylko, więc zapraszam do czytania dalej:)

nowości :)

Ostatnio jak widać na zdjęciu wzięło mnie na konturówki do ust. Kupiłam cztery z różnych firm, wszystkie kolorki wpadły mi w oko :
  1. My secret nr 03 coral 
  2. Lovely perfect line nr 01
  3. Smart girls get more  nr 04 pink rose
  4. Golden Rose nr 513



1. Bardzo piękny koralowy odcień, coś na pograniczu czerwieni, pomarańczy i różu. Świetna na lato. matowa i bardzo miękka, dzięki temu dobrze się rozprowadza na ustach. Można ją wykorzystać pod pomadkę lub nałożyć samą, prezentuje się równie dobrze(na zdjęciu serduszko z lewej strony:)

2. Ta konturówka to ostatnio moja ulubiona:) Długo szukałam takiego naturalnego odcienia. Używam ją często w dziennym makijażu. Jak dla mnie jest idealna( na zdjęciu serduszko z prawej strony) :D To właśnie ten kolorek miałam na ustach w ostatnim wpisie  tutaj, pomieszana z konturówką Smart girls get more  nr 04 pink rose. 

3. Do tej pory w moich makijażach dominowały same zgaszone lub jaskrawe róże, czerwienie, czy cegły. Takiego kolorku jeszcze nie miałam. Bardzo przyjemny różowy jasny odcień ( na zdjęciu serduszko środkowe, dolne)

4. Czerwona konturówka, tutaj bez zaskoczenia, ponieważ każdy lubi mieć w swojej kosmetyczne podstawowy, odważny kolor :) Przydatny na wielkie wyjścia. Tą konturówkę wykorzystałam w stylizacji, która pojawi się już niebawem na blogu. Zapowiedź posta #W stylu Audrey pojawiła się już na moim  fb :)

Do ust zakupiłam coś z serii matowych pomadek z Golden Rose longstay liquid matte lipstick kissproof nr 03. Są zachwalane w sieci, więc musiałam wypróbować i ja. Szukałam czegoś podobnego do ulubionej konturówki z Lovely, ale nie znalazłam identycznego koloru :/
Ten odcień który kupiłam jest może z tej gamy zgaszonych i bardziej naturalnych, lecz po nałożeniu produktu na usta troszkę wpada w delikatny fiolet. Ma płynną, kremową konsystencję, po krótkim czasie zastyga na ustach. Produkt jest bardzo wydajny, aby pokryć całe usta. wystarczy nałożyć niewielką ilość. Pomimo odcienia i tak jestem zadowolona z tej pomadki, fajnie utrzymuje się na ustach:) 

Srebrną torebkę, widoczną na zdjęciu, kupiłam w Stradivarius. Jestem z niej bardzo zadowolona. Podoba mi się jej kolor i kształt. Jest w miarę pakowna i zasuwana. Jeśli któraś z Was szukała czegoś podobnego, to polecam  :)


Kupiłam, także korektory z Catrice liquid camouflage :
  • 010 porcellain
  • 020 light beige
Na te korektory polowałam już jakiś czas, gdyż poleciła mi je moja znajoma. Ciężko jest je spotkać w drogeryjnych szafkach Catrice, ponieważ bardzo szybko schodzą. Czasami nawet nie ma testerów :P. Kiedyś wybrałam się do hebe i zobaczyłam na środku w dużej plastikowej miseczce ( tuż przy kosmetycznych półkach) całkiem sporą ilość właśnie tych korektorów, dlatego korzystając z tej okazji bez wahania kupiłam dwa odcienie. Testowałam je i muszę przyznać, że są świetne. Ich konsystencja jest kremowa, płynna  :) Mają dobre krycie, jeden nawet pomógł mi przed weselem zamaskować dość sporego siniaka na nodze :D Mimo tego, że ma cięższą konsystencje, to jakoś nie zauważyłam żeby się mocno ważył pod oczami. Po pewnym czasie delikatnie wchodzi w zmarszczki pod oczami, ale podobnie robi większość korektorów, więc nie jest to jakiś wielki minus. Kosztują ok. 15zł. W tej drogerii kupiłam, także puder transparentny z Vipera nr 012, ale o nim jeszcze nic nie napiszę, ponieważ jeszcze nie testowałam.


Coś z akcesorii kosmetycznych:
Zaopatrzyłam się w małe, białe gąbeczki do makijażu. Muszę przyznać, że świetnie się nimi rozprowadza podkład oraz szpatułki, którymi fajnie pobiera się produkty do makijażu(np. pomadki, podkłady i inne. 



zdjęcie z fleszem

Złoty brokat  ( wykorzystałam go w ostatnim makijażututaj,dla subtelnego efektu delikatnie wklepałam na środek powieki. Ten produkt zamówiłam na ali :) 
Kępki, też zamówiłam na tej samej stronie są  ładne, naturalne mają 12mm. Przyszły w plastikowym zamykanym pudełeczku, dlatego fajnie się je przechowuje :)



Zaopatrzyłam się też w coś z innych, mniej znanych marek kosmetycznych:
  1. Kolagen Colway
  2. Krem do cery mieszanej i tłustej Mary Kay
  3. Podkład Malu Wilz nr 01
Widoczne na zdjęciu produkty niestety nie należą do tych najtańszych, ale to dla tego, że wyróżnia je dobra jakość.

1. Kolagen, świetny produkt do pielęgnacji cery. Pomocny przed wykonywaniem makijażu, ponieważ ma za zadanie wyrównać strukture naszej skóry. Będzie dobrze nadawał się dla osób, które mają bardzo rozszerzone pory. 

2. Krem to, także produkt do pielęgnacji skóry. Zamierzam nakładać go przed nałożeniem podkładu.

3. Podkład w odcieniu 01, jest dość uniwersalny. Mimo tego, że jest to najjaśniejszy kolor z tej serii, to nie jest, aż tak jasny. Ma odcień beżowy (nadaje skórze efekt delikatnej opalenizny), więc nada się dla większości osób.






To już wszystko, dziękuję za wytrwanie do końca :)

Mam jeszcze dla Was kilka pytań :
Po jakie kosmetyczne nowości sięgnełyście w ostatnim czasie ? Testowałyście płynne, matowe pomadki z Golden Rose? Jakie odcienie wybieracie ? Posiadacie coś z mojej listy nowości? Jeśli tak to podzielcie się ze mną swoją opinią. Odpowiedzi na pytania, śmiało piszcie w komentarzach :)

Do następnego wpisu :)
Komentujcie, obserwujcie :*

poniedziałek, 25 lipca 2016

Makijaż CUT CREASE! ( w dwóch wersjach)

Hej
Po ostatnim szkoleniu zdałam sobie sprawę z tego, jak ważne jest blendowanie cieni na powiekach. Dzięki temu uzyskujemy piękny efekt cieniownia oczu. Tworzy się pewna głębia, powieka wydaje się być bardziej wypukła i trójwymiarowa. Rozcierając cienie uzyskujemy niesamowity efekt. Jednak do tego potrzeba precyzji i dokładności. Chciałam poćwiczyć ten etap, więc stąd wziął się mój wpis :) Zrobiłam dwie wersje makijażu. Jedna bardziej okolicznościowa z brokatem, druga w pastelowym kolorze. W obu przypadkach wpuściłam trochę światła w zewnętrznym kąciku. Między kolorem a eyeliner'ową kreską pojawiła się pewna przerwa. (Coś podobnego ukazało się kiedyś na moim blogu, we wpisie   "Muśnięta miętą".) W tego typu makijażu oka, trzeba wykazać się precyzją, ponieważ przejście cienia i tej przerwy musi być subtelne i delikatne. Bez geometrycznych i szpiczastych zarysowań cienia. Nie jest to zbyt łatwe, dlatego zależało mi na tym, aby to poćwiczyć. Zobaczcie moje prace i same oceńcie czy dałam radę. Dajcie znać w komentarzach, która wersja bardziej przypadła Wam do gustu :)


 Makijaż "CUT CREASE"


  • Pierwsza wersja









  •  Druga wersja




W tej wersji mam nowy kolorek na ustach, który ostatnio bardzo mi się spodobał. Są to dwie konturówki:
  • Lovely perfect line nr 01
  • smart girls get more nr 04 pink rose
Bardzo je polubiłam, więcej nowości kosmetycznych znajdzie się w kolejnym wpisie :)

Jak Wam się podoba tego typu makijaż oka? Przypadła Wam, któraś wersja do gustu?  Próbuje coś innego, więc jeśli macie jakieś uwagi lub pytania to śmiało piszcie w komentarzach :) Któraś z Was robiła makijaż w podobnym stylu? Napiszcie o swoich doświadczeniach :P
Moc uścisków dla stałych czytelniczek ! :)
Jeśli chcecie być ze mną na bieżąco, to nie zapominajcie o moim instagramiepalolaa_a, tam pojawiają się pierwsze zapowiedzi postów.

Do kolejnego posta! :)
Komentujcie, obserwujcie :*